Wiedźmaty Kociołek | |
| © Wiedźma 2002 - 2007 | |
|
|
Ponieważ kot... Witam w części poświęconej rodowi kociemu! Nie mam wątpliwości, że jest to najbardziej fascynujący gatunek zwierzaka, z jakim człowiek może obcować. No a Wiedźma bez kota jest jak... Wiedźma bez kota... Na początek wędrówki po kocim świecie, przypowieść prawie biblijna o tym, skąd właściwie wzięło się takie pokręcone stworzenie, czyli "I Bóg stworzył kota". I Bóg stworzył kota* Bóg stworzył puszysty kłębek, który z braku lepszego pomysłu nazwał Kotem. Przyjrzał się Swemu dziełu i pokręcił głową. To nie było dokładnie to, co zamyślił. Uniósł stworzenie wysoko w powietrze, a ono zwisło bezwładnie z Jego dłoni. Wypuścił je z ręki, a ono plasnęło o ziemię i rozpłaszczyło się niczym naleśnik. Kiedy Bóg skrzyżował przednie łapy kota na jego piersiach, a tylne splótł w pozycję lotosu, stworzenie nawet nie drgnęło. Zaciekawiony Bóg przewracał kota z boku na bok, rozciągając jego ciało tak, że stało się prawie dwa razy dłuższe. Potem zwinął je w małą kulkę, skręcając, zginając i ugniatając. Stworzenie nawet nie otworzyło oczu. Bóg podrapał się po brodzie z niedowierzaniem. Nie był pewien, czy ma się śmiać, czy płakać. Wiedział, że to, co właśnie stworzył, trudno zaliczyć do cudów. Ale nie miał już czasu na żadne zmiany - ostateczny termin siedmiu był tuż-tuż. - No trudno - Wzruszył ramionami. - Nie wszystko zawsze musi się udać. Kot, nie poświęcając ani chwili uwagi swemu pojawieniu się na ziemi, zwinął się w kłębek i znowu zasnął... *Tekst pochodzi z książki Stephena Bakera pt. "Jak żyć z neurotycznym kotem". |